sobota, 16 września 2017

Rudawy Janowickie, 9-10 września 2017

Browar Miedzianka ma kapryśne piwa. Wszystko zależy od warki. Bywają dobre, ale my zazwyczaj trafiamy na te słabe. Nawet "Cycuch Janowicki", który zawsze trzymał poziom, tym razem okazał się mało pijalny. Na szczęście są jeszcze Rudawy Janowickie. Na nie zawsze można liczyć. Oczywiście nowy browar w Miedziance jest miejscem wyjątkowym, bo sama miejscowość jest wyjątkowa. Kiedyś tętniące górniczym życiem małe miasto. Obecnie wioska z kościołem i kilkoma budynkami mieszkalnymi. Po gwarnym rynku pozostały zasypane piwnice, które gdzieniegdzie przypominają o sobie schodami do ciemnych opowieści z przeszłości. A stary browar patrzy na nowy z zazdrością.

Rudawy Janowickie mają swój niepowtarzalny klimat. W większości wciąż nie są zadeptane przez tłumy turystów, więc zawsze znajdzie się miejsce które uleczy pędzące myśli. Ruiny zamku Bolczów przeniosą nas do dawnych wieków, kiedy rycerze staczali bitwy straszliwe, a obszerne zamczysko chroniło ich od zguby. Przechodząc przez zamkową bramę wchodzimy w ich niespokojny świat.

Kręta droga wiedzie nas do Starościńskich Skał. Mały labirynt przyciąga wędrowca, który chętnie się w nim gubi. Widoki skalne zmuszają nas do pozostania na dłużej. Więc delektujemy się nimi i nie myślimy o czasie. Czasem pojawia się jakiś człowiek, a czasem grupa. Lecz głównie otacza nas cisza i odgłosy przyrody.

niedziela, 9 kwietnia 2017

Liverpool, 16-18 marca 2017 (Anglia)

Zespół czterech indywidualności. I muzyka, która na zawsze zmieniła oblicze kultury popularnej. To trochę dziwne uczucie, kiedy chodzi się po chodnikach i ulicach, gdzie wcześniej rodziła się przyjaźń duetu kompozytorskiego Lennon-McCartney. Zwyczajni ludzie wśród przeciętnych osiedli. Ich drogi przypadkowo się krzyżują. Stojąc tu, gdzieś pomiędzy domem rodziców Paula McCartneya i willą ciotki Johna Lennona, zastanawiam się jakie dziwne siły się do tego przyczyniły. Jaka tajemnicza iskra to rozpaliła. A kiedy skład dopełnili George Harrison i Ringo Starr, wszystko zaczęło się kręcić. Teraz ścieżki, które historię tę poukładały, wróciły do swojej zwykłości. Natomiast pamięć o tych miejscach tkwi w tekstach wielkiej czwórki z Liverpoolu. The Beatles.

niedziela, 12 marca 2017

Figueres, Girona, 22-26 lutego 2017 (Hiszpania)

Surrealizm w Figueres to przede wszystkim Teatro-Museo Dalí. Wielkie atomowe jaja i złote manekiny. Salvador Dalí miał wyjątkową wyobraźnię i dar do jej urzeczywistniania. Obok jego dzieł nie można przejść obojętnie. Zachwyt, obrzydzenie, ciekawość i strach. Może się nie podobać, ale na pewno budzi respekt.

Poza tym miasto Figueres to wąskie uliczki, starszawe budynki i wyjście na przedmieścia. Bije stąd lekka przeciętność. Muzeum i twierdza to obiekty na jeden długi dzień. Potem można się stąd oddalić. Na przykład do Girony... Ale najpierw...

Figueres. Teatro-Museo Dalí...