środa, 3 lutego 2016

Warszawa - lipiec 2015 (Polska)

Z Wrocławia do Warszawy lecimy 30 minut (Ryanair). Właściwie jest to lot pod Warszawę - na lotnisko "Modlin". Do stolicy jedziemy autobusem około 40 minut (ModlinBus). Wysiadamy pod Pałacem Kultury i Nauki. Następnie zostawiamy bagaże w "Hoza Hostel" przy ulicy Hożej 42. To będzie nasza baza noclegowa na najbliższe cztery dni. Co to za miejsce? Średnie... Dobra lokalizacja i cena - to pozytywy. Brudne i zagrzybione łazienki z zatkanymi odpływami - to negatywy. Pokój i budynek również nie zachęcają do dłuższego pobytu. A obsługa jest praktycznie niewidoczna. Na szczęście to tylko trzy noce.

Wychodzimy na powietrze. Jest przedpołudnie. Oglądamy Warszawę z perspektywy wrocławskich oczekiwań. Cokolwiek to znaczy... W Pałacu Kultury i Nauki widzimy jak biegacze zdobywają piętra najwyższego budynku w Polsce. To "Bieg im. Stanisława Tyma". Nawiązuje on do filmu "Miś" Stanisława Barei. Nagrody rozdaje sam główny bohater tego obrazu - Ryszard Ochódzki.
Na Stare Miasto idziemy przez Ogród Saski. Dookoła piętrzą się historie. Ponure dzieje oczyszczone z gruzu. Wąskie uliczki Starówki przywołują wspomnienia ze szkoły - rozkwit państwa polskiego, rozbiory, powstanie warszawskie... Pamiętam stolicę z lat osiemdziesiątych XX wieku. Wakacyjne podróże przez świat PRL. Wiele się od tamtego czasu zmieniło. Rewitalizacja architektury wprowadziła nowe elementy do krajobrazu miasta. I wydaje mi się, że mieszkańcy też przeszli jakąś metamorfozę. Jednakże pozostała atmosfera dynamicznej metropolii zanurzonej w zielonych parkach i skwerach nad brzegiem dostojnej rzeki. Warszawę się kocha, nienawidzi albo... lubi. To miejsce wywołuje emocje i nie da się przejść obok niego obojętnie.

Port lotniczy "Warszawa-Modlin" będzie mi się kojarzył z tandetnymi tymczasowymi ogrodzeniami, które ciągnęły się aż po horyzont.

Port lotniczy "Warszawa-Modlin"...


Zanurzamy się w Warszawie. Zaczynamy od Skweru Batalionu AK "Zaremba-Piorun".

Ulica Wspólna. Biurowiec Ufficio Primo (1952 rok).



Plac Defilad. Pałac Kultury i Nauki (1955 rok) jest najwyższym budynkiem w Polsce. Jego całkowita wysokość (ze wspornikiem antenowym) wynosi 237 metrów.

Dworzec kolejowy "Warszawa-Centralna" i kompleks handlowo-biurowo-rozrywkowy "Złote Tarasy". Widok od ulicy Emilii Plater.

Plac Defilad...




Pałac Kultury i Nauki - wnętrze.

Pałac Kultury i Nauki. "Bieg im. Stanisława Tyma".

Stanisław Tym (Ryszard Ochódzki) na 30 piętrze Pałacu Kultury i Nauki.

Dworzec kolejowy "Warszawa-Centralna" i kompleks handlowo-biurowo-rozrywkowy "Złote Tarasy". Jesteśmy na tarasie widokowym w Pałacu Kultury i Nauki (30 piętro).

Wjazd na taras widokowy w Pałacu Kultury i Nauki kosztuje 20 PLN/os.

Panorama Warszawy z tarasu widokowego w Pałacu Kultury i Nauki...








Obiad jemy w barze "Bobby Burger" (ul. Emilii Plater). Smaczne i syte burgery. Polecam.



Fontanna w Ogrodzie Saskim.

Plac marsz. Józefa Piłsudskiego. Hotel "Sofitel Victoria Warszawa" zagrał pamiętną scenę w filmie "Miś"... Straszne się tu chamstwo zjeżdża z całego świata. Kasza niedogotowana...

Plac marsz. Józefa Piłsudskiego. Warta honorowa przy Grobie Nieznanego Żołnierza.

Plac marsz. Józefa Piłsudskiego. Grób Nieznanego Żołnierza.

Ogród Saski.

Teatr Wielki (1833 rok) od strony placu marsz. Józefa Piłsudskiego.

Teatr Wielki od strony placu Teatralnego.

Plac Teatralny. Pałac Jabłonowskich został wzniesiony w 1785 roku. W czasie II wojny światowej doszczętnie zniszczony. Odbudowany w roku 1997. Do początku lat 90. XX wieku stał w tym miejscu pomnik Bohaterów Warszawy (Warszawska Nike).

Obecnie pomnik Bohaterów Warszawy (Warszawska Nike) stoi przy ulicy Nowy Przejazd.

Plac Krasińskich. Pomnik Powstania Warszawskiego.

Plac Krasińskich. Katedra polowa Wojska Polskiego (XVIII wiek).

Plac Krasińskich. Gmach Sądu Najwyższego (1999 rok).

Rynek Nowego Miasta. Kościół św. Kazimierza (koniec XVII wieku).

Ulica Freta. Kamienica Łyszkiewicza. Tutaj w 1867 roku urodziła się Maria Skłodowska-Curie.

Ulica Nowomiejska. Barbakan (XVI wiek).


Rynek Starego Miasta...



Pomnik Syrenki na Rynku Starego Miasta...



Plac Zamkowy. Zamek Królewski. Poszczególne części obecnej budowli były wznoszone od XIV wieku.

Kolumna Zygmunta III Wazy (1644 rok).

W czasie spaceru po Krakowskim Przedmieściu towarzyszy nam muzyka Fryderyka Chopina...



Krakowskie Przedmieście. Pałac Prezydencki swój obecny wygląd uzyskał na początku XIX wieku. Przed siedzibą Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej stoi pomnik księcia Józefa Poniatowskiego.




Krakowskie Przedmieście. Pomnik Mikołaja Kopernika.

Plac Trzech Krzyży. Kościół św. Aleksandra (XIX wiek).

"Hoza Hostel". Nasz pokój...


"Hoza Hostel". Wspólna łazienka z...

...grzybem.

"Hoza Hostel". Wspólna kuchnia.

Wejście do "Hoza Hostel" mieści się na ostatnim piętrze starej kamienicy.

Brama kamienicy, w której mieści się "Hoza Hostel".

Kamienica, w której mieści się "Hoza Hostel" (ul. Hoża 42).


Niedzielę zaczynamy od placu Trzech Krzyży. Kawa na rozruch i jesteśmy w Łazienkach Królewskich. Przez chwilę słuchamy koncertu muzyki Fryderyka Chopina. Następnie zwiedzamy Pałac Na Wyspie (wstęp 25 PLN/os.). Zespół pałacowo-ogrodowy Łazienki Królewskie to bardzo przyjemne miejsce. Mimo sporej ilości ludzi, bywa tu kameralnie i można odpocząć od zgiełku wielkiego miasta.

Pozostając w klimacie ogrodowym, obiad jemy na Saskiej Kępie. Gdy nasze żołądki i zmysły są pełne dobrych rzeczy, kierujemy kroki na Starą Pragę. I nagle robi się znajomo. Mamy wrażenie, że wróciliśmy do Wrocławia. Tego śródmiejskiego. Odrapane przedwojenne budynki i puste zaniedbane przestrzenie sąsiadują z odnowionymi kamienicami i nijakimi inwestycjami deweloperów. Między tym wszystkim działają małe punkty gastronomiczno-kulturalne. Artystyczna i kulinarna bohema próbuje leczyć zagubioną w otchłani przestrzeń...


Ulica Bracka. Dom handlowy "Wolf Bracka" (2011 rok). Śródmieście Warszawy pełne jest kontrowersyjnych inwestycji. Zrównane z ziemią pod koniec II wojny światowej, stanowi poligon doświadczalny dla architektów...




Belweder (1822 rok) na ulicy Belwederskiej.

Koncert pod pomnikiem Fryderyka Chopina w Łazienkach Królewskich...


Łazienki Królewskie. Wnętrza Pałacu Na Wyspie...






Pałac Na Wyspie obecny wygląd uzyskał pod koniec XVIII wieku.



Pałac Na Wyspie.

Obiad jemy w restauracji "Efes" (ul. Francuska). Dobra turecka kuchnia. I tylko tyle mogę o tym napisać, ponieważ nie jest wyszukanym smakoszem. Wspomnę tylko, że piwo "Efes" teoretycznie powinno być tureckie, w rzeczywistości jest wyprodukowane w Rosji.

Restauracja "Efes" na zewnątrz.

Ulica Francuska na Saskiej Kępie. To zielone osiedle zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

Pomnik Stefana Żeromskiego na placu Przymierza.

Opuszczamy Saską Kępę i jedziemy tramwajem na Starą Pragę. Patrząc z perspektywy turysty na warszawską komunikację miejską, trzeba napisać, że funkcjonuje ona bardzo dobrze. Środki transportu są w różnym wieku, dzięki temu symbolicznie możemy podróżować w czasie. Ogólnie nie ma problemu z dojechaniem do wielu miejsc. I częstotliwości kursowania też są przystępne.

Spacerujemy po Pradze. Depczemy ulicę Brzeską, Ząbkowską, Floriańską, Kijowską...








Zachodzimy małe piwo do restauracji "BalBar" (ul. Ząbkowska).

Wnętrze restauracji "BalBar".

Pomnik Praskiej Kapeli Podwórkowej na ulicy Floriańskiej.

Gdzieś na Pradze...


Na dworcu kolejowym "Warszawa-Wschodnia" wsiadamy do pociągu i wracamy do centrum...




Poniedziałkowy poranek spędzamy w ambasadzie USA. Chwilę stoimy w kolejce przed budynkiem. Trochę dłużej (już wewnątrz) oczekujemy na rozmowę z panią konsul. 5 minut spędzamy przy okienku i za moment mamy przyznane wizy. Dzień zaczyna się dobrze.
Tu muszę wspomnieć, że dłużej trwało załatwienie tej wizyty przez internet. Wypełnianie formularzy dla dwóch osób zajęło nam całe popołudnie i wieczór. I było to o wiele bardziej stresujące, niż bezpośrednia wizyta w ambasadzie.
Zdjęć z procesu wizowego nie posiadam, ponieważ ze względów bezpieczeństwa (regulamin ambasady) wszystko zostawiliśmy w hostelu.

Szybka jazda metrem na Ursynów. Przy ulicy Grzegorzewskiej 3 oglądamy bramę Alternatywy 4. Następnie z PRL przenosimy się do baroku... Pałac w Wilanowie ma dwa oblicza. Na zewnątrz piękna architektura w optymistycznych barwach. Wewnątrz ciemne pomieszczenia sprawiające wrażenie ciasnych i ponurych. Ale sam zabytek i jego otoczenie to klasa sama w sobie.
Zaczyna padać, a my robimy się głodni. Wracamy do centrum... Burger, browar i znowu metro. Tym razem jedziemy nową linią M2 do Biblioteki Uniwersyteckiej. Jej dach relaksuje nas w niepowtarzalnych okolicznościach przyrody.

Mój wieczór należy do zespołu Motörhead. Ciężka sprawa... Krótki występ... To już nie ten sam Lemmy... Trochę się bałem, że go zniosą ze sceny, ale jakoś to przeżył. Mam szczęście, że go jeszcze zdążyłem zobaczyć i usłyszeć na żywo. See you in another life, brother...

Podziemne miasto w okolicach ronda Dmowskiego.

Wejście do stacji metra "Centrum". Linia M1...

...Architektura linii M1 warszawskiego metra nie wyróżnia się niczym szczególnym...

...Właściwie to jest nijaka...


Ursynów. Wyjście ze stacji metra "Imielin".

Ursynowskie bloki.

Ulica Grzegorzewskiej. Ta brama służyła jako plener w serialu "Alternatywy 4" (reż. Stanisław Bareja)...


Stacja metra "Wilanowska".

Nieopodal Pałacu w Wilanowie.

Brama do zespołu pałacowego w Wilanowie.

Pałac w Wilanowie (1696 rok) znajduje się przy ulicy Stanisława Kostki Potockiego.

Wnętrza Pałacu w Wilanowie...


Pałac w Wilanowie (wstęp 20 PLN/os.).

Pub "Kufle i Kapsle" (ul. Nowogrodzka) oferuje piwa z browarów rzemieślniczych Polski, Europy i USA. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Z czystym sercem polecam to miejsce.

Wejście do stacji metra "Świętokrzyska". Linia M2.

Wystrój wnętrz na linii M2 jest dość efektowny...




Widoki z dachu Biblioteki Uniwersyteckiej...





Zbiory Biblioteki Uniwersyteckiej w obecnym budynku mieszczą się od roku 1999. Natomiast ogród na dachu został otwarty trzy lata później.

Wnętrze Biblioteki Uniwersyteckiej.

Biblioteka Uniwersytecka mieści się przy ulicy Dobrej.

Pomnik Syrenki i most Świętokrzyski.

Hala Torwar (ul. Łazienkowska). Koncert zespołu Motörhead.


Ostatni dzień w Warszawie. Duży bagaż czeka na nas w hostelu, a my jedziemy na Żoliborz. Przyglądamy się bliżej Sadom Żoliborskim. Osiedle to, zaprojektowane na przełomie lat 50. i 60. XX wieku przez Halinę Skibniewską, pozytywnie wyróżnia się na tle tego, co się wówczas budowało w PRL. Mowa oczywiście o pierwszym etapie zrealizowanych prac. W czasie budowania kolejnych tzw. kolonii, w ramach oszczędności, wygląd nowych budynków dołował do szarej rzeczywistości tamtych czasów. Trochę o tym czytaliśmy, więc chcemy to zobaczyć.

Po żoliborskiej przygodzie odbieramy bagaż z hostelu i jedziemy na Młociny. Z powodu chwilowej awarii metra nasz PolskiBus odjeżdża kilka sekund wcześniej bez nas. Wsiadamy do następnego godzinę później. We Wrocławiu jesteśmy około 22:30.

Ale najpierw zwiedzamy okolice ulicy Świętokrzyskiej. Wieżowiec Prudential (pl. Powstańców Warszawy) ukończony w 1933 roku był w tamtym czasie najwyższym budynkiem w Polsce (66 m). W trakcie powstania warszawskiego został trafiony pociskiem o masie 2 ton kalibru 600 mm z samobieżnego moździerza typu "Karl-Gerät".


Ulica Zielna. Pierwszy wieżowiec Warszawy "PAST" (51,5 m) został oddany do użytku w 1908 roku. W czasie powstania warszawskiego zdobyty przez powstańców po wyjątkowo zaciętej walce. W rękach Polaków pozostawał aż do kapitulacji powstańczej Warszawy.

Żoliborz. Sady Żoliborskie...

...Zaczynamy od najstarszej części osiedla...

...Niskie kameralne budynki toną w zieleni, a my idziemy w przyjemnej ciszy...

...Lecz w miarę jak oddalamy się od wzorca, widzimy stopniową architektoniczną degenerację...

...Osiedle Sady Żoliborskie to idealny przykład jak dobre projekty niszczyło się realizacyjnie w PRL...

...Trochę tej epoki w tym miejscu zostało. Bar "Sady" (ul. Krasińskiego) przenosi nas do tamtych czasów i choć często były one ponure to jedzenie serwują tu całkiem niezłe...


Wnętrze baru "Sady".

Wejście do stacji metra "Centrum". Powoli zbliża się koniec naszej wizyty w Warszawie.

Lodówkowy Grajek przy stacji metra "Centrum".

Dworzec autobusowy "Metro Młociny"...


Do Wrocławia jedziemy około 5 i pół godziny...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz