niedziela, 31 sierpnia 2014

Dueodde, Rønne - lipiec 2014 (Dania)

Duńska wyspa Bornholm znajduje się w południowo-zachodniej części Morza Bałtyckiego. Jest to najbardziej na wschód wysunięty obszar Królestwa Danii. Powierzchnia wyspy wynosi 588,5 km², czyli niewiele więcej niż stolicy Polski - Warszawy. Linia brzegowa ma 141,4 km i jest bardzo zróżnicowana. Są tu wysokie skalne klify, wybrzeża usłane kamieniami oraz plaże z bardzo drobnym piaskiem.
Bornholm przez ostatnie 1000 lat jest zasiedlony głównie przez Duńczyków oraz ich przodków. Natomiast pierwsi ludzie zamieszkali na tych terenach już około 9000 lat p.n.e. Jego mało znana przeszłość sprawia, że wędrówki po tych terenach są wyjątkowo odkrywcze i każdy może znaleźć tutaj swój własny kawałek historii.

Ale najpierw trzeba się tam dostać...

Polska. Południe. Dworzec kolejowy "Wrocław - Główny". Pociąg TLK. Kierunek: Kołobrzeg. Czas przejazdu: 7,5 godziny... Nad morzem jesteśmy późnym popołudniem. Od razu udajemy się do tzw. "Domu Wczasowego". Jest to kwatera prywatna przy ulicy Rolnej w Kołobrzegu. Na miejscu zastajemy wyposażenie o bardzo niskim standardzie. Wystój wnętrz i czystość też daje wiele do życzenia. Tylko do łazienki nie mogę się przyczepić. Koszt noclegu: 40 PLN/os... Na drugi dzień wstajemy wczesnym rankiem. Rowerami jedziemy do kołobrzeskiego portu. Tutaj, nieopodal latarni morskiej, cumuje katamaran "Jantar". Statek ten o godzinie 7:00 rano wypływa w rejs do miasteczka Nexø na Bornholmie. Podróż ta trwa 4,5 godziny. Koszt: 330 PLN w dwie strony (pasażer plus rower)... Mamy dobre warunki pogodowe, więc na miejscu jesteśmy o czasie.

Dworzec kolejowy "Wrocław - Główny".

Pociąg TLK - wagon rowerowy. Bilety zakupiliśmy miesiąc wcześniej, dzięki temu rowery mamy na wyciągniecie ręki. Ceny biletów na pociągi TLK są różne. Polecam polować na promocje.

Kołobrzeg - zachód słońca nad Bałtykiem.

Tak zwany "Dom Wczasowy" przy ulicy Rolnej w Kołobrzegu - nasz pokój.

Tak zwany "Dom Wczasowy" - wspólna kuchnia.

Tak zwany "Dom Wczasowy" - wspólna łazienka.

Tak zwany "Dom Wczasowy" przy ulicy Rolnej w Kołobrzegu.

Katamaran "Jantar" zacumowany w kołobrzeskim porcie.

Załadunek rowerów na katamaran "Jantar".

czwartek, 7 sierpnia 2014

Stonehenge, Old Sarum - maj 2014 (Anglia)

Ruszamy w teren, bo przecież Anglia to nie tylko miasta. Cele na ten dzień mamy już dawno ustalone. Naszym środkiem transportu będzie tym razem wypożyczony samochód. I tutaj podaję kilka informacji praktycznych:
- Auto wypożyczamy w firmie Avis.
- Rezerwujemy je przez angielską stronę internetową (www.avis.co.uk) przed przyjazdem do Anglii.
- Przy rezerwacji od razu dokonujemy płatności za całą usługę - dzięki temu jest taniej: jeden dzień (8:00 - 18:00), typ auta "małe, grupa B", koszt z dodatkowym ubezpieczeniem: 64 EUR.
- Miejsce wypożyczenia to Dworzec Kolejowy w mieście Oxford (Oxford Business Park, Osney Lane). Ale uwaga! Nie jest to dokładnie na Dworcu Kolejowym tylko w jego okolicach.

Aby oddać auto do wypożyczalni muszę zatankować je do pełna. Na stacji benzynowej mamy z tego powodu zabawną sytuację. Podczas tankowania wszystkie drzwi samochodu muszą być zamknięte. Niby dlatego, żeby opary paliwa nie zatruły pasażerów. Tak naprawdę obsługa stacji obawia się, że nie zapłacę za benzynę i ucieknę z pełnym bakiem... Taki angielski folklor...

Nasz wypożyczony samochód: Vauxhall "Corsa". O wrażeniach z jazdy po lewej stronie piszę w relacjach z podróży po Irlandii.