poniedziałek, 21 stycznia 2013

Świdnica - listopad 2012 (Polska)

Tym razem wybraliśmy się do Świdnicy na Giełdę Staroci i Numizmatów. Odbywa się ona w każdą pierwszą niedzielę miesiąca. Wystawcy prezentują swoje kolekcje na świdnickim Rynku, przez co nawiązują do tradycji tego miejsca. Polecam tę imprezę każdemu... Tym, co chcą tylko pooglądać, jak i tym, którzy są zainteresowani zakupem. Zbiory sprzedawców są naprawdę ciekawe i obszerne.
Zwiedzanie rynku kończymy w "Café Czekoladka"... Po gorącej czekoladzie przemierzamy wąskie uliczki świdnickiej starówki... Odwiedzamy Kościół Pokoju pw. Trójcy Świętej oraz Katedrę pw. św. Stanisława i św. Wacława.

Do Wrocławia wracamy drogą nr 35, zadowoleni z wyjątkowo ciekawie spędzonego dnia. Mimo że był taki krótki i pochmurny...

Świdnicki Rynek. Giełda Staroci i Numizmatów.

sobota, 19 stycznia 2013

Oleśnica - październik 2012 (Polska)

Do Oleśnicy jedziemy w ładną słoneczną niedzielę. Jest chłodno, więc chcemy zjeść gorący obiad i przy okazji pozwiedzać to stare dolnośląskie miasto z bogatą historią...

Na miejscu zastajemy wyludnioną miejscowość, nie mającą pomysłu na swoje istnienie. Ciekawe i w większości odnowione zabytki kontrastują z nijaką PRL-owską zabudową. Ładny, kameralny Rynek nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Jedna kawiarnia, cukiernia i pizzeria, która odnalazła się w momencie, kiedy już byliśmy "najedzeni". Głodni i przytłoczeni zastaną sytuacją stołujemy się w barze przy dworcu autobusowym. Wątpliwa przyjemność zagryzana tostem... I na koniec rozczarowanie sięga zenitu... Stary zabytkowy książęcy zamek, gdzie rezydował m.in. spadkobierca Korony Polskiej, jest eksploatowany w sposób niegodny swojej historii. Właściwie do końca nie wiadomo co się w nim obecnie znajduje. Dostęp do niego jest wyjątkowo utrudniony. My znajdujemy tam jedynie siedzibę Ochotniczego Hufca Pracy. Bez komentarza...

Uciekamy z tego miasta głodni i rozczarowani. Jadąc w stronę Wrocławia drogą nr 8 mijamy ponure wioski pogrążone w depresyjnym marazmie. I nawet ostre słońce na błękitnym niebie nie przywołuje pozytywnych myśli...

Budynek dworca autobusowego w Oleśnicy.

Brama Wrocławska.

niedziela, 13 stycznia 2013

Okolice Zielonej Góry - wrzesień 2012 (Polska)

Spóźniony wyjazd na zielonogórskie winobranie. Pierwszy weekend jesieni z nastrojową pogodą w winnych klimatach. Na samą imprezę winobrania żeśmy się nie załapali, ale i tak udało nam się (z opóźnieniem) posmakować tutejszych wyrobów z winogron - ciekawe nowe doświadczenie i smaki...

Ten wyjazd to nie tylko wino... Ale od początku...

Do rejonu naszych zainteresowań dojeżdżamy od strony Wrocławia drogą nr 3 (E65). Po minięciu Sulechowa zatrzymujemy się we wsi Mozów. Tutaj rzucamy okiem i uchem na "Winnicę Cantina". Rozmawiamy krótko z właścicielem tego miejsca i zadowoleni z efektów rozmowy, ruszamy dalej do następnej wytwórni wina... Kolejnym naszym przystankiem jest winnica we wsi Łaz. By do niej dotrzeć, musimy się cofnąć i po przeprawieniu się przez most na Odrze w Cigacicach jedziemy na wschód od Zielonej Góry. W "Winnicy Miłosza" również przeprowadzamy owocne rozmowy... Dzień kończymy w nadodrzańskich lasach, a zasypiamy nad brzegiem Odry otoczeni przez nocne dźwięki dzikiej przyrody...

Drugi dzień wita nas ostrym słońcem i ładuje pozytywną energią. Przepływamy przez Odrę na promie we wsi Brody i jedziemy na południe... Zatrzymujemy się w Ochli i zwiedzamy skansen etnograficzny - urokliwe miejsce z klimatycznym domem winiarza... Po wnikliwych obserwacjach starowiejskiej zabudowy, udajemy się do Świdnicy. W tamtejszym Muzeum Archeologicznym Środkowego Nadodrza jesteśmy jedynymi zwiedzającymi. Zdezorientowany naszym najściem "kustosz" otwiera przed nami wszystkie dostępne sale i cierpliwie czeka, aż prześledzimy całą historię tych ziem. Lekko rozbawieni całą sytuacją, zastanawiamy się na jakich zasadach funkcjonuje ta instytucja... Fakt, miejsce i zbiory są może nawet ciekawe, ale forma ich prezentacji oraz nijaki dostęp i promocja powodują lekkie zażenowanie. Szkoda...

Całą wyprawę kończymy krótkim pobytem w Zielonej Górze i oddalamy się w stronę Wrocławia...

"Winnica Cantina" we wsi Mozów.