sobota, 26 maja 2012

Okolice Liberca - maj 2012 (Czechy, Niemcy, Polska)

Tak naprawdę to ten Liberec wyszedł nam trochę przypadkowo, ale od początku...

Z Wrocławia jedziemy fragmentem autostrady A4, by za chwilę zjechać na drogę nr 5. Po tym manewrze podążamy w stronę Jeleniej Góry. Za Strzegomiem zaczynają się malownicze krajobrazy, które prowadzą nas do zatkanej samochodowym korkiem Szklarskiej Poręby. Po wydostaniu się z tej miejscowości granicę polsko-czeską przekraczamy w Jakuszycach. W Czechach naszym pierwszym przystankiem są Dolomitowe Jaskinie we wsi Bozkov. Mamy mały problem z dostaniem się do tej miejscowości, ponieważ trasa do niej jest fatalnie oznakowana. Do miasteczka Železný Brod jedziemy drogą nr 10, a potem... Trudno powiedzieć jak znaleźliśmy się we wsi Bozkov. Same jaskinie też są fatalnie oznaczone i łatwo je przegapić. Wejście znajduje się na końcu miejscowości. Droga, która tam prowadzi, niczym szczególnym się nie wyróżnia - w końcu to tylko największe jaskinie na północnym wschodzie Czech. I nie tylko my mamy z tym problem... Co chwilę ktoś ostro hamuje, kiedy w ostatniej chwili dostrzega niewyraźny napis: "Cave".

Dolomitowe Jaskinie we wsi Bozkov warte są zobaczenia. Wejście kosztuje około 4 EUR. Za fotografowanie obowiązuje dodatkowa opłata, ale przy pędzącym z zawrotną prędkością przewodniku, robienie zdjęć jest karkołomnym zadaniem. Właśnie naddźwiękowa pani przewodnik jest solą w oku przy podziwianiu niesamowitych kształtów tworzonych przez siły natury...

Parking przy Dolomitowych Jaskiniach we wsi Bozkov.

Miejsce, gdzie dochodzi do ostrych hamowań... Tędy (na lewo) idzie się do jaskiń.